Popychacze
Gdzie oni są?
Wszędzie!
Kiedy ci inni nie kwapią się do działania, lub próbują, ale im nie wychodzi - "ekspert" wyraża irytację, złote rady zmienia na biadolenie, szukając kogoś, kogo można by znów popchnąć ... Właśnie! Nie pociągają, jak liderzy, głównie swoją pracą i przykładem, ale wskazują palcem z okrzykiem: "do boju!".
Pewnie pomyślisz teraz o mnie: "Ty też masz złotą receptę!"
Przyznaję - mam, ale nie popycham. Pociągam, a dołącza, kto zechce. I nie biadolę, że to dołączanie idzie słabo. Rozumiem ludzi, że byli tak wiele razy mamieni obiecankami, które po wyborach szły do kosza, że każdy woli "dmuchać na zimne" i zanim w coś się zaangażuje - nie dwa i nie trzy razy się zastanowi.
Popychacze, wyjdźcie przed szereg!
Pokażcie, jak się to robi!
PS.
Nasz Zespół już wyszedł z planowania i budowy - zaczynamy wdrażać e-demokratora.
Piotr Mądry
Kopiowanie, udostępnianie, rozwinięcia i parafrazy dozwolone.
Dyskusje odbywają się na portalach społecznościowych:
Google+